fotograf ślubny Sanok Rzeszów

Kameralny ślub Euniki i Kuby w Sanoku - Royal Palace

Ta historia zaczęła się w deszczowy, poniedziałkowy poranek. Wracałem wtedy do sił po intensywnym weekendzie z dwoma ślubami. Jak to poniedziałek – leniwy, powolny i do tego ta aura za oknem, “namawiająca” na przesiedzenie całego dnia w domu z kubkiem dobrej kawy. Jednak życie zaplanowało dla mnie inaczej ten dzień.

Dzwoni telefon, odbieram… to Panna młoda. Słyszę od niej, że szukają fotografa który ich „uratuje”. Po chwili rozmowy okazuje się, że rozmawiamy o dniu dzisiejszym. Jest godzina 10:00 a ślub jest o 13:00. Przez chwilę nie dowierzałem bo to przecież poniedziałek, ale gdy na szybko przeanalizowałem całe zamieszanie w branży związane z lockdownem (fotograf “zaniemógł” w ostatniej chwili) zdałem sobie sprawę, że takie rzeczy się dzieją i w tych realiach trzeba się odnaleźć. Trudno tu też mieć do kogoś pretensje, bo życie potrafi być nieprzewidywalne. Bez chwili wahania zgodziłem się uratować ich ślub. Na szczęście zawsze jestem przygotowany sprzętowo – naładowane baterie, spakowane aparaty i wszystko czego potrzeba do zrealizowania reportażu ślubnego.

Royal Palace

Eunikę i Kubę poznaje przy wejściu – są już niemal gotowi i wyszykowani. Radość w ich oczach i wdzięczność na mój widok była nie do opisania. Nie wyobrażam sobie nawet co w takich sytuacjach muszą czuć Młodzi. Jak bardzo muszą przeżywać taką sytuację. Tym bardziej trudne jest zadanie przed fotografem. Aby materiał powstał dobry, Młodzi muszą się pozbyć tych złych emocji które po drodze powstały. Na szczęście szybko złapaliśmy wspólne flow i całe wydarzenie mimo wizji katastrofy, przeobraziło się w niezwykłą chwilę w gronie najbliższych.

Fotograf ślubny Sanok

Spontaniczna, nieoczekiwana, zaskakująca sytuacja, ale jakże cudowny finał.

Eunika i Kuba są niezwykłą, zakochaną parą, której poznanie było dla mnie sporym zaskoczeniem. Polubiłem ich relację, szczerość i to, że totalnie zaufali mojej wizji twórczej. Koniecznie musicie zobaczyć jak niesamowicie wyglądali!


fotograf na urodziny rzeszow

Fotograf na urodziny - czy to ma sens?

ZDJĘCIA Z URODZIN - FOTOGRAF NA URODZINY RZESZÓW

 

O tym, jak ważne jest symboliczne domknięcie pewnych wydarzeń, dowiadujemy się właśnie w dniu urodzin. To czas w którym spotykamy się z przyjaciółmi i bliskimi. To mały powrót do naszych wspomnień z dzieciństwa. Do czasów beztroskich, niepowtarzalnych i bez wątpienia magicznych. To uczucie gdy rozpakowujemy prezenty, wypowiadamy życzenie przed zdmuchnięciem świeczek, przyjaciele którzy są przy nas od dziecka  – bezcenne!

 

FOTOGRAF NA URODZINY - CZY TO MA SENS?

 

Ale wróćmy na chwilę do tego jak zaczął się dzień 40 urodzin Agi. Już od popołudnia „ekipa” wspólnie spędzała czas. Rzadko mieli okazję widzieć się w takim gronie, więc rozmowom nie było końca. Cudowna pogoda, genialna obsługa z Boho House. Nie można wymarzyć sobie lepszego dnia urodzin.

 

PO CO FOTOGRAF NA URODZINY?

 

Bo jako obserwator z boku jestem w stanie dostrzegać więcej. Być Waszym osobistym narratorem opowieści z tego dnia. Pojawiają się zaskakujące sytuacje i tort zamiast na stole ląduje na ziemi. Właśnie po to jestem fotograf na urodziny. Wy macie się bawić a ja jestem od zapisania tych niezapomnianych chwil.

 

40 URODZINY AGI W BOHO HOUSE

 

Zastanawiacie się gdzie takie przyjęcie zorganizować? pomysłów jest wiele. Można zdecydować się na przyjęcie na świeżym powietrzu, albo znaleźć urokliwe miejsce. Doskonałym pomysłem z pewnością będzie organizacja urodzin w miejscu dla ciebie ważnym, sentymentalnym. Ale jeśli chcecie mieć organizację z głowy, to warto skorzystać z usług profesjonalistów. Jednym z wielu takich miejsc jest Boho House. Klimatyczna przeszklona wiata w zacisznym miejscu w Bieszczadach, genialna obsługa i przepyszne jedzenie. To gwarancja cudownie spędzonego czasu. Zobaczcie jak świetnie wyglądało to u Agi!

 

FOTOGRAF NA 18 URODZINY - SANOK | RZESZÓW

kontakt


naturalna sesja ciazowa w domu fotograf rzeszow sanok radek kazmierczak

Naturalna sesja ciążowa 2021

Czasami myślę, jak to się stało, że miałem tyle szczęścia poznając Justynę. Kilka lat temu fotografowałem jej ślub a niedawno realizowałem sesję ciążową. To już trzeci skarb którego wyczekiwała, a sesję planowaliśmy już od dawna. Justyna jest niezwykłą osobą i cudowną mamą. Świetnie czuła się w roli modelki. Zobaczcie sami.

Naturalna sesja ciążowa

Bardzo cienię realizację takich sesji w domu. Celem jest stworzenie naprawdę wyjątkowego przeżycia, niezapomnianego dnia relaksu, w którym przyszła mama czuje się komfortowo, zrelaksowana, piękna i uspokojona. Chcę, aby każda kobieta podczas tego procesu czuła się efektownie i seksownie, zupełnie jak gwiazda.

Chcę abyś uwierzyła i miała świadomość, że wyglądasz perfekcyjnie w każdym najmniejszym szczególe. To czas w którym twoje ciało jest świątynią cudu.

Naturalna sesja ciążowa 2021

Zamów swoją sesję, lub zrób komuś prezent. Kliknij tutaj i skontaktuj się ze mną.


Jeden czy dwóch fotografów na wesele

Jeden czy dwóch fotografów na ślub? | Wesele w Dworku Krościenko Wyżne

JEDEN CZY DWÓCH FOTOGRAFÓW NA ŚLUB? | WESELE W DWORKU KROŚCIENKO WYŻNE

 

Planowanie i organizacja ślubu to przede wszystkim nieustanne podejmowanie decyzji. Ciągłe wybory pomiędzy jednym a drugim. Nie sposób wyliczyć jak bardzo złożone jest to przedsięwzięcie. Jeśli jesteście parą poszukującą fotografa na swój ślub, to doskonale wiecie o czym mówię.

Ja jednak skupię się na jednym, konkretnym wyborze. Chodzi o wybór fotografa. Nie będzie to wpis z cyklu kogo polecam a kogo nie. Powinna być to indywidualna, subiektywna ocena i świadoma decyzja każdego z osobna.

Ja chciałbym skupić się na pracy w duecie. Co prawda już kiedyś o tym pisałem przy okazji ślubu Karoliny i Alana, ale garść nowych doświadczeń skłoniła mnie do kilku świeżych przemyśleń.

Ale po kolei, poznajcie Amelię!

Świetna fotografka, mająca za sobą kilka sukcesów w konkursach fotograficznych. Jest niezwykle wrażliwa i ambitna. Doskonała obserwatorka i po prostu sympatyczna dziewczyna, z dużym talentem i wolą poszerzania horyzontów twórczych.

Tak to Amelia od zeszłego roku jest moim second  shooterem. Dodatkowym fotografem, a raczej fotografką będącą doskonałym dopełnieniem naszej wspólnej pracy. Uzupełniamy się wzajemnie, wspieramy i dajemy z siebie 150%. Jesteśmy przekonani, że w duetach tak właśnie powinien ten mechanizm działać.

 

CO WYBRAĆ?

 

Wybór dodatkowego fotografa na Waszym ślubie zależy wyłącznie od Was. Wasz fotograf powinien to z Wami skrupulatnie omówić i przedstawić zalety takiego wyboru. Powinniście mieć czytelny obraz różnic wynikających z pracy jednego i dwóch fotografów na Waszym ślubie czy innej uroczystości. Oczywiście dla nas fotografów zawsze jest łatwiej gdy jest ktoś do pomocy, nie mniej jednak są uroczystości na których w zupełności wystarczy jedna osoba. Powiem więcej, bywają takie okazje na których wręcz nie na miejscu jest większa liczba fotografujących i filmujących.  Idąc jednak w drug stronę, są uroczystości na których 2 fotografów to rzecz oczywista, a  wręcz niezbędna.

U Kasi i Radka Amelia była moją prawą ręką. Cały ślub zrealizowaliśmy wspólnie. W 2021 czeka nas jeszcze więcej wspólnych zleceń, co niezwykle nas cieszy i uskrzydla.

 

WESELE W DWORKU KROŚCIENKO WYŻNE - PRACA W DUECIE

 

Poznajcie Kasię i Radka

Zabytkowy dworek otoczony zacisznym parkiem z 400 letnimi dębami.  Niezwykle ciepła, słoneczna i barwna jesień, no i Oni - Kasia i Radek. Para która tak wpisywała się w to miejsce, że można by uwierzyć iż tam mieszkają.

Radek to niezwykle fascynująca osoba. Jest historykiem, więc nie powinien dziwić wybór miejsca ich przyjęcia – Dworek Krościenko Wyżne. Podczas przygotowań słyszałem więcej ciekawostek historycznych niż na wszystkich lekcjach w szkole, no OK może wtedy za mało słuchałem, ale to opowieść na inną okazję. Z kolei Kasia to kobieta z temperamentem i charyzmą, ale niezwykle urocza i bezgranicznie zakochana w Radku. Ich miłość ogląda się ze wzruszeniem. Są Prawdziwi, szczerzy i mają wspaniałych przyjaciół oraz rodziny.

A oto opowieść o jednym dniu z ich cudownego życia.

Jeden czy dwóch fotografów na ślub?


Ponadczasowe zdjęcia ślubne, rodzinne radek kazmierczak

Ponadczasowe zdjęcia ślubne, rodzinne – jakie powinny być?

Ponadczasowe zdjęcia ślubne, rodzinne – jakie powinny być?

 

Ponadczasowe zdjęcia ślubne rodzinne, to dość często powtarzający się slogan, ale czym tak naprawdę powinny być takie zdjęcia? Myślę, że to pytanie można postawić nie tylko przy zdjęciach ślubnych ale w każdej dziedzinie fotografii.

Co takie prace powinno wyróżniać? Czym powinny się cechować aby nie były tylko odtwórczą kopią lecz hipnotyzującym obrazem? Obrazem w który wpatrujemy się i czujemy pewną więź emocjonalną?

Jestem przekonany, że najważniejszą wartością takich zdjęć powinna być wartość osobista. Dla każdego "ponadczasowość" może oznaczać coś innego, ale zawsze oznacza jedno - autentyczną treść, szczerą i niepodważalną, przedstawioną w sposób który zmusza do refleksji.

Naturalne ponadczasowe zdjęcia

Jakie elementy sprawiają, że zdjęcie można nazwać - ponadczasowym?

Składowych jest zapewne wiele, ale z pewnością zdjęcie takie powinno mieć kilka ważnych cech. Dla mnie takie zdjęcie jest treścią nie tracącą na wartości, obrazem który ciągle jest tak samo ważny i istotny mimo upływu lat. Opowiada o Was w sposób prestiżowy. Przedstawia obraz danej chwili, który wsysa naszą uwagę, wzrusza, intryguje i pobudza.

Opiera się chwilowym modom, nie jest kserokopią, lecz osobistą opowieścią. To ekscentryczne, trwałe odbicie rzeczywistości przefiltrowane przez wrażliwość, technikę i doświadczenie fotografa.

Patrycja Woźniak

Ponadczasowe zdjęcia ślubne, rodzinne - czy to możliwe ?

I tu rodzi się pytanie - czy na ślubie, sesji, czy przy innym wydarzeniu rodzinnym można kierować się taką właśnie dewizą? Moim zdaniem odpowiedź brzmi - Tak! Nawet poszedł bym krok dalej. Jestem przekonany, że trzeba!

Każde wydarzenie ma swoją historię, treść i swoistą moc którą trzeba dostrzec i umiejętnie zapisać. Czyli zrobić ponadczasowe zdjęcia, które będą wyraźnym echem tamtych chwil. Warto pamiętać, że za 20, 30 i więcej lat kolejne pokolenia będą wpatrywać się w te wspomnienia. Zastanówmy się co chcemy im przekazać. Jaką wartość mają nieść ze sobą Wasze historie. Jak mają być zapamiętane i jak opowiedziane.

Ponadczasowe zdjęcia ślubne obróbka

Czy to w ogóle ma znaczenie w wyjątkowych zdjęciach o ponadczasowej wartości? Chyba nie potrafię jednoznacznie odpowiedzieć. Moje doświadczenie jednak podpowiada mi, że: jasność, kontrast, kolor, balans światłocieni, ziarno i cała masa pozostałych czynności w trakcie obrabiania, o których decyduje fotograf, ma niekwestionowany wpływ na odbiorcę. To jak elementy układanki, które muszą dobrze pasować aby tworzyć spójną całość, budują klimat i dodają charakteru. To element, który także definiuję danego twórcę. To lwia część pracy mająca znaczenie dla odczuć i wrażeń odbiorcy. Dlatego w swoich materiałach poświęcam wiele uwagi na dopieszczenie każdego zdjęcia unikając dróg na skróty.

Jak robić ponadczasowe zdjęcia ?

Nie ma jednoznacznej definicji. To składowa wielu zdarzeń: -  doświadczenia fotografa, jego umiejętności, wyczucia, jego wrażliwości i techniki. Tego w jaki sposób obserwuje wydarzenie, jak postrzega światło, jakich technik używa. Czy wie w jaki sposób opowie historię, czy po prostu improwizuje.

Na tym polega magia fotografii, że każdy twórca inaczej widzi. Inaczej opowiada, i to że opowieści są różne daje nam pole wyboru. Wy możecie zdecydować jak Wasze wspomnienia zostaną opowiedziane. Pamiętajcie, że każda Wasza Historia jest warta zapamiętania.

Ponadczasowe zdjęcia ślubne rodzinne


miłość, ślub, sesja, pocałunek, plenerowy slub w baranowie sandomierskim fotograf slubny rzeszow

Plenerowy ślub na Zamku w Baranowie Sandomierskim

PLENEROWY ŚLUB NA ZAMKU W BARANOWIE SANDOMIERSKIM

 

Czym byłby świat bez historii? Świat, który nie ma nic do przekazania poza pustą egzystencją? Chyba nikt z nas nie wyobraża sobie takiej rzeczywistości. Historie są różne, jak chociażby ta która obecnie się rozgrywa. Dla jednych dobrze, a dla innych nieco mniej łaskawa. To mocno na nas się odbija. Wszyscy jesteśmy ogromnie obciążeni strachem i niepewnością. Ja Sam w ostatnich miesiącach coraz więcej mam katastroficznych myśli, ale trudno pozostać obojętnym wobec tego wszystkiego. W takich momentach najczęściej poszukuję mniejszych lub większych pozytywnych doznań.  Bez wątpienia takimi momentami w moim życiu są wyjścia na ślub.

Naładowany energią do działania rozpoczynam pracę i w mgnieniu oka zdaje sobie sprawę, że to właśnie ten dzień w którym czujesz, że świat i ludzie mają jakąś dziwną siłę w sobie. Swoistą moc, która sprawia, że wierzysz w lepsze jutro. Nawet jeden dzień z takimi ludźmi potrafi przepełnić optymizmem.

Tak wiem, że podniośle i górnolotnie to wszystko brzmi, ale potrzebowałem nieco własnych przemyśleń wylać z siebie, a z drugiej strony to przecież takie właśnie wydarzenie – wyjątkowe, podniosłe i niepowtarzalne.  Sami wiecie ile tych różnych emocji w nas się zbiera. Dziwne było by gdybym udawał, że wszystko jest OK a świat się nie zmienia i jest coraz piękniejszy. To nowa rzeczywistość i każdy z nas musi ją po swojemu przeżyć i ukształtować.

Myślę, że świetnym przykładem są tu Martyna i Mateusz, dla których stworzyłem osobistą historię, i chciałbym się nią z Wami teraz podzielić.

 

ZAMEK W BARANOWIE SANDOMIERSKIM - PERŁA ARCHITEKTURY RENESANSOWEJ

 

Lubię nowe miejsca, przestrzenie w których Jeszcze nie miałem okazji pracować. To zawsze napędza, ale ma też wiele pułapek. Z oczywistych względów przestrzeń którą się zna, łatwiej „opanować”, ale za to nowe otoczenie wyzwala kreatywność którą tak bardzo lubię.  U Martyny i Mateusza działo się ogromnie dużo w różnych zakątkach Zamku w Baranowie Sandomierskim.

Makeup w części zachodniej, a w skrzydle wschodnim u Pana młodego właśnie trwają przygotowania. Na dziedzińcu trwa pieczołowite dekorowanie przestrzeni za sprawą świetnych specjalistów z małe rzeczy. Obok powstaje właśnie parkiet pod gołym niebie, gdzie tańczyć będzie się do białego rana. Jak to ogarnąć? No cóż mam swoje tricki. Kolejna strefa to apartament w którym, Panna młoda subtelnie wskakuje w zjawiskową suknie ślubną by na first look w Sali Portretowej wyglądać jak z okładki Vogue. Nie mogłem wymarzyć sobie lepszego miejsca do stworzenia ponadczasowych portretów rodzinnych.

Zamek w Baranowie Sandomierskim jest miejscem które doskonale odzwierciedla styl, Martyny i Mateusza. Ta perła architektury renesansowej zwana często „Małym Wawelem” w połączeniu z charyzmą gości tworzyła swoisty magnetyzm.

 

OGRÓD W STYLU WŁOSKIM

 

Ślub zaaranżowany został w ogrodach Zamku w Baranowie Sandomierskim. Ogromna kamienna fontanna, kwartet smyczkowy, i ta wymarzona, ciepła słoneczna pogoda.  Wszystko to sprawiło, że ślub był magicznym wydarzeniem. Dróżki w identycznych kreacjach, drużbowie ze swoim kreatywnym poczuciem humoru. No i oczywiście goście którzy gromadząc się wokół młodych zbudowali obrazek zapierający dech w piersiach. Po ceremonii oczywiście rozpoczęła się ta część, podczas której imprezowy charakter bierze górę. I bardzo dobrze bo lubię gdy czuć moc zabawy. Całą imprezę spinali w całość i genialnie poprowadzili Damian i Piotrek, duet z imprezypobyk. Nie zabrakło również chwil wzruszenia, ale takie osobiste momenty są ucztą dla fotografa i dodają mocy opowieści.

Zostawiam Was z Martyną i Mateuszem którzy swoimi marzeniami ukształtowali te historię.

 

 

Wszystko perfekcyjnie zaplanowane, z dbałością o najmniejszy szczegół. Był to z pewnością jeden z najintensywniej realizowanych ślubów w mojej karierze. Taki swoisty test wydajności. Brakowało mi tego zwłaszcza, że sezon 2020 był zupełnie inny niż te które do tej pory przerabiałem. Jestem gotowy na nowe wyzwania, na nową rzeczywistość w fotografowaniu ślubów. A jak najlepiej ją zapamiętać? Moim zdaniem fotografia jest tu najtrafniejszą odpowiedzią.

Wesele na zamku w Baranowie Sandomierskim - romantyzm i elegancja


sesja w Bieszczadach soczyście zielone połoniny w Bieszczadach oświetlone ciepłym światłem w środku pełnego lata dwoje zakochanych ludzi pan młody i panna młoda zdobywają jeden ze szczytów a wiatr rozwiewa białą suknię wszystko wygląda jak obrazek rodem z J.R.R. Tolkiena zieleń szczyty lato widoki pejzaż

Malownicza sesja w Bieszczadach | refleksje

Sesja w Bieszczadach – Nie będzie to zbytnio odkrywcze, gdy napiszę, że Bieszczady to wyjątkowe i nad wyraz magiczne miejsce. Mieszkam w okolicy tych gór od dziecka, i są we mnie tak głęboko zakorzenione, że nie wyobrażam sobie życia w innej części świata. No może przesadziłem,… ale naprawdę jestem mocno związany z „Biesami”. Dlaczego o tym piszę?, Bo kiedy klienci pytają mnie o sesję plenerową w Bieszczadach, zawsze mam ogrom pomysłów gdzie pojechać. Ciężko się czasem zdecydować. Najchętniej realizowałbym taką sesję przez tydzień i odwiedzał każdy najodleglejszy zakamarek… Kto chętny? Piszcie!,

Wracając do tematu – z oczywistych przyczyn zwykle wybieramy najbardziej topowe miejsca takie, jak Połonina Wetlińska i jej legendarna Chatka Puchatka (już tylko w naszej pamięci), czy po prostu pada hasło – sesja na połoninach. Prawdę mówiąc wszystkie wspomniane miejsca są piękne i powstała tam już nie jedna sesja w Bieszczadach. Nie ulega wątpliwości, że są to zjawiskowe i niezwykle epickie przestrzenie, ale niestety w szczycie sezonu ciężko tam o spokój. Dlatego często planujemy wspólnie taką lokalizację, gdzie logistycznie podołamy, a jednocześnie odnajdziemy przestrzeń dla naszej sesji w Bieszczadach, bez udziału tak zwanych „mistrzów drugiego planu”. Uwierzcie, w szczycie sezonu są oni w stanie zmarnować kawał naszego czasu.

Ale nie ma sytuacji bez wyjścia. Idealnie tu sprawdza się moja znajomość tych terenów, które często przemierzam nie tylko z klientami ale i dla szlifowania „niewidzialności” fotografując dziką przyrodę Karpat. Stąd tak często proponuję parom – zróbmy sesje w Bieszczadach na odludziu! Pojedźmy w miejsca gdzie turystów jest mniej, gdzie odnajdziemy spokój i skupimy się na zdjęciach. Atmosfera i klimat w takich lokalizacjach, to gwarancja niezwykle urokliwych ujęć. Taka sesja w Bieszczadach z pewnością wyjdzie poza schemat. Będzie niepowtarzalna, unikatowa i zaskoczycie nią wszystkich.

Fotograf Bieszczady

Nie ulega wątpliwości, że każdy dobry i profesjonalny fotograf wykona dla Was zdjęcia ślubne w Bieszczadach.  Z pewnością omówi też z Wami dokładny plan dnia. Dobierze odpowiednią koncepcję, zaplanuje odpoczynek, uwzględni czas na przygotowanie, weźmie pod uwagę możliwość załamania pogody, czy zejścia po zmroku. To naprawdę istotne elementy w tego typu sesjach.

Jeśli Wasz fotograf ma podejście „jakoś to będzie” to omówcie koniecznie z nim czy na pewno wie co robi. Wiele zależy od tego kiedy sesja jest realizowana. Czy Jest to sesja letnia, jesienna a może zimowa? Te okresy to totalnie różne strategie do zaplanowania. To są góry i widywałem wielu takich fotografów z przypadku, którzy lekceważyli ich potęgę. Kończyło się to sesją w pośpiechu, po łepkach, bądź nawet jej brakiem. I co wtedy? Jak z tego wybrnąć, jeśli mieliście tylko ten jeden dzień na jej realizację? Co jeśli przyjechaliście z bardzo daleka a Wasza wymorzona sesja plenerowa w Bieszczadach będzie nieudana? Co z oczekiwaniami, nadziejami i marzeniami?

Owszem nie mamy wpływu na pogodę, ale możemy ją  w miarę możliwości przewidywać i dzięki temu postępować rozsądnie zachowując przy tym profesjonalizm. Warto pamiętać o tym, aby Wasz fotograf na sesję w Bieszczadach był ogarnięty, i nie okazał się złym wyborem.

Miejsca na sesje w Bieszczadach

Tak miejsca są ważne, ale nie najważniejsze. Sesja w Bieszczadach nie zawsze musi się odbywać na połoninach z widokiem. Sam wiele sesji wykonywałem właśnie na szczytach: Połonina Caryńska, Połonina Wetlińska, Rawki, Tarnica, Rozsypaniec, Smerek itp. Owszem są zjawiskowe, zwłaszcza jak trafimy na dynamiczną pogodę, jak chociażby inwersja o wschodzie słońca (szkoda, że nie mogę tej sesji Wam pokazać). Bywa, że nie mamy wystarczającej ilości czasu aby tam się „wdrapać” i fotografować. Warto dobrze znać Bieszczady, bo można wyruszyć  w naprawdę piękne miejsca bez konieczności dłuższych wędrówek i schodzenia po zmroku. Wystarczy spojrzeć na ten region szerzej. Wyjść poza oklepane szlaki i poszukać nowości. Przecież idealnie stanie się, jeśli Wasza sesja w Bieszczadach będzie świeża i nieoklepana.

Jeśli nie sesja na połoninach to gdzie?

No właśnie, jeśli nie połoniny to co? gdzie na sesje w Bieszczadach się udać? Alternatywnych miejsc jest naprawdę ogrom, a wszystko zależy od Was i Waszych aspiracji. Osobiście lubię Bieszczadzką Puszczę która dostarcza niesamowitej gry świateł, ponadto liczne torfowiska, przełęcze, rzeki, potoki, retorty, opuszczone szklarnie, rozlewiska, jeziora, kamieniołomy, a czasem nawet ciekawa agroturystyka. Można by tak bez końca wymieniać, bo tu naprawdę jest masa niezwykłych przestrzeni, które czekają na ich wykorzystanie. Wystarczy nieco odwagi, by odkleić się od szablonowych lokacji, gdzie tysiące sesji miały już miejsce.

Wyruszmy w nieznane, tam gdzie energia Bieszczad jest wyjątkowa i stwórzmy wspólnie Waszą osobistą, poruszającą sesję w Bieszczadach!

Wzruszam się na myśl jak wiele par mi zaufało i wspólnie stworzyliśmy świetne zdjęcia. Wielka szkoda, że nie każda moja sesja w Bieszczadach ujrzy światło dzienne, ale cóż taki fach. Gwarancja dyskrecji w mojej pracy jest niezwykle istotna. Zawsze przykładam do tego dużą wagę. 

Jeśli marzy Ci się sesja w Bieszczadach: ślubna, narzeczeńska, rodzinna, lub jakakolwiek inna – skontaktuj się ze mną. Z pewnością wspólnie zrealizujemy niezwykłą opowieść fotograficzną. A może nie szukasz sesji dla siebie, ale odpowiedniego prezentu na wyjątkową okazję dla bliskich? Możesz kupić dla nich voucher na sesje zdjęciową w Bieszczadach.

Jeśli chcesz uzyskać więcej szczegółów na temat współpracy, lub po prostu chcesz poznać ceny sesji w Bieszczadach – napisz do mnie! 

Moje sesje w Bieszczadach które Warto zobaczyć znajdziesz TUTAJ

Malownicza sesja w Bieszczadach | refleksje


sesja rodzinna w domu z niezwykłą energią. Uśmiechnięci rodzice świetnie bawią się w swoim domu

Domowa sesja rodzinna z niesamowitą energią

Bardzo lubię sesje domowe, w których moi bohaterowie czują się komfortowo. To idealne rozwiązanie zwłaszcza przy dzieciach. To one nadają rytm całej opowieści, a gdzie będzie im lepiej niż w ich królestwie? W królestwie, które najlepiej znają, które pozwala im być dziećmi w 100%. Uwielbiam taką formę realizacji bo największą siła są ci najmniejsi. Jeśli Wasze pociechy poczują swobodę to atmosfera zaczyna sama się rozkręcać i wszyscy zarówno Wy i ja czujemy się doskonale i powstają przepiękne kadry.

Sesja rodzinna w domu

Taka sesja zaczyna się od niewielkiego skrępowania w stosunku do mnie (to normalne, dzieci bywają nieufne), ale nim zdążę wziąć kolejny łyk kawy zaczynam być wciągany w ich świat. Pokazują swoje zabawki, opowiadają o smokach i dinozaurach i lada moment akcja nabiera takiego tempa, że musisz do perfekcji opanować robienie wielu rzeczy na raz. Ciągły dialog z rodzicami, zabawa z chłopakami i robienie zdjęć uskuteczniając przy tym żonglerkę obiektywami na najwyższym poziomie. Ale bez wątpienia taka siła domowego rozgardiaszu jest najlepszym co mogę otrzymać od Was na sesji. Jest paliwem dla mojego motoru twórczego. Olga i Loki z pełnymi dziecięcej energii Frankiem i Stasiem dostarczyli mi olbrzymiej dawki dopaminy!


Sesja rodzinna w bieszczadach, sesja rodzinna Sanok Sesja-Rodzinna-Ciazowa-Fotograf-Rzeszow-Radek-Kazmierczak-1

Zaskakujący pomysł na sesje rodzinną w Bieszczadach

Sesja rodzinna w Bieszczadach to zawsze doskonały pomysł na wspólne wyjście i zrobienie kilku fotografii, na których zapiszemy wspomnienia. Ale zacznijmy od początku. Jak powszechnie wiadomo życie pisze najlepsze scenariusze. Gdy Marta i Mariusz zgłosili się do mnie z chęcią zrealizowania sesji, opowiedzieli mi, że chcieliby zdjęcia które pokażą kiedyś swoim dzieciom. Ale co takiego było w tym pomyśle wyjątkowego? Otóż fakt, że miała ona składać się z 2 etapów, oddzielonych od siebie o prawie 2 lata. Pierwszy etap zrealizowaliśmy gdy Tymon miał niespełna 5 lat a Antosia nie przyszła jeszcze na świat. Można by powiedzieć, że była to sesja rodzinno-ciążowa. Ciekawie i nietypowo, czyli tak jak lubię. Było ciepłe, słoneczne popołudnie więc po prostu przeszliśmy się po okolicy, która była niezwykle malownicza. Zielone pagórki u podnóża Bieszczad połyskujące w promieniach zachodzącego słońca, świeże powietrze i kojąca cisza sprawiły,  że powstała iście urokliwa sesja spacerowa.

 

SESJA RODZINNA W BIESZCZADACH

Zaskakujący pomysł na sesje rodzinną

Tu zaczyna się kolejny etap tej niezwykłej sesji. Dołącza do nas Antosia. Chyba po raz pierwszy tak intensywnie poczułem jak ważnym elementem ich życia właśnie jestem. Jak bardzo mi zaufali zapraszając mnie do swojego osobistego projektu stworzenia wspomnień dla tych maluchów. To bardzo budujące i niezwykle ważne doświadczenie pokazuje jak wielką odpowiedzialność niesie praca fotografa.

Sesja rodzinna w Bieszczadach

Sesja rodzinna Sanok

A może Wy macie swój oryginalny pomysł ? zrealizujmy go wspólnie!

kliknij i skontaktuj się ze mną !


Słowiańska sesja ślubna | skansen w Sanoku 89

Słowiańska sesja ślubna | skansen w Sanoku

O tym, że Asia i Paweł szczególnym sentymentem darzą kulturę słowiańską wspominałem przy okazji reportażu z ich ślubu – zobaczcie tutaj. Sanok jako ich miasto rodzinne jest im doskonale znane i z pełną świadomością i sentymentem wybrali się razem ze mną do Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku. Kolorowe bojkowskie i łemkowskie chaty, drewniane kościoły, stary rynek galicyjski a wszystko to otoczone z jednej strony rzeką San a z drugiej górami sprawiają, że przenosimy się w czasie i lądujemy w sielankowej wiosce sprzed kilkuset lat. Asia i Paweł byli w swoim żywiole. Pod koniec sesji dołączyła ich córeczka Hania, która nie mogła się już nas doczekać. No ale jak wszystko świetnie się składa to pracujemy intensywnie…  ile się tylko da.

 

SŁOWIAŃSKA SESJA ŚLUBNA | SKANSEN W SANOKU