3:00 Dzwoni budzik, tak to czas by załadować się do auta i spokojnym tempem wyruszyć w Tatry. Do przejechania ponad 220 km w szczycie sezonu turystycznego (Lipiec). Kilka mocnych kaw po drodze i ok 8:00 zbliżaliśmy się do miejsca docelowego – parking z którego wyruszyć mieliśmy nad Morskie Oko. Na miejscu to czego spodziewaliśmy się. Problem z zaparkowaniem, i gigantyczne kolejki do kasy biletowej. Na szczęście realizując taką sesję należy uiścić do Tatrzańskiego Parku opłatę a ta pozwala wejść bez kolejek. Oczywiście tylko parom ślubnym i fotografowi. Po drodze mnóstwo turystów ale i na miejscu też luźno nie było. To w końcu polskie Tatry w szczycie sezonu turystycznego. Na szczęście doskonała organizacja czasu pozwoliła uniknąć nieprzewidzianych sytuacji. Udało nam się odnaleźliśmy swoją przestrzeń, a nawet chwilę zrelaksować się w ciszy przed sesją.

 

UROKLIWA SESJA ŚLUBNA PATRYCJI I JAKUBA NAD MORSKIM OKIEM | TATRY

Tam gdzie budzą się wyjątkowe wspomnienia to zawsze świetne miejsce na sesje .Morskie Oko ma szczególne miejsce w sercach Patrycji i Jakuba. Usłyszałem od nich wiele intymnych wspomnień, nostalgicznych przeżyć, wypiłem pyszną domową kawę u ich dziadków w Sosnowcu po drodze gdzie zrobiliśmy mała przerwę. Po wszystkim wspólnie zjedliśmy obłędną góralską kolację która po takim całodniowym wysiłku smakowała jeszcze lepiej. Takie sesje wspomina się najfajniej. Ten czas sprawił że, zaprzyjaźniliśmy się i za to kocham swoja prace.