Wyjątkowa sesja ślubna w skansenie w Sanoku 18

Wyjątkowa sesja ślubna w skansenie w Sanoku

O tym że Asia i Paweł szczególnym sentymentem darzą kulturę słowiańską wspominałem przy okazji reportażu z ich ślubu – zobaczcie tutaj. Sanok jako ich miasto rodzinne jest im doskonale znane i z pełną świadomością oraz ogromnym zapałem wybrali się razem ze mną do Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku. Kolorowe i malownicze budynki w scenerii okolicznych lasów to był ich żywioł. Nie kryli swojej radości co oczywiście bardzo mnie cieszyło. Pod koniec sesji dołączyła słodka Hania która nie mogła się już nas doczekać. No ale jak wszystko świetnie się składa to pracujemy intensywnie ile się tylko da.

 

WYJĄTKOWA SESJA ŚLUBNA W SKANSENIE W SANOKU


Urokliwa sesja ślubna Patrycji i Jakuba nad Morskim Okiem | Tatry 39

Urokliwa sesja ślubna Patrycji i Jakuba nad Morskim Okiem | Tatry

3:00 Dzwoni budzik, tak to czas by załadować się do auta i spokojnym tempem wyruszyć w Tatry. Do przejechania ponad 220 km w szczycie sezonu turystycznego (Lipiec). Kilka mocnych kaw po drodze i ok 8:00 zbliżaliśmy się do miejsca docelowego – parking z którego wyruszyć mieliśmy nad Morskie Oko. Na miejscu to czego spodziewaliśmy się. Problem z zaparkowaniem, i gigantyczne kolejki do kasy biletowej. Na szczęście realizując taką sesję należy uiścić do Tatrzańskiego Parku opłatę a ta pozwala wejść bez kolejek. Oczywiście tylko parom ślubnym i fotografowi. Po drodze mnóstwo turystów ale i na miejscu też luźno nie było. To w końcu polskie Tatry w szczycie sezonu turystycznego. Na szczęście doskonała organizacja czasu pozwoliła uniknąć nieprzewidzianych sytuacji. Udało nam się odnaleźliśmy swoją przestrzeń, a nawet chwilę zrelaksować się w ciszy przed sesją.

 

UROKLIWA SESJA ŚLUBNA PATRYCJI I JAKUBA NAD MORSKIM OKIEM | TATRY

Tam gdzie budzą się wyjątkowe wspomnienia to zawsze świetne miejsce na sesje .Morskie Oko ma szczególne miejsce w sercach Patrycji i Jakuba. Usłyszałem od nich wiele intymnych wspomnień, nostalgicznych przeżyć, wypiłem pyszną domową kawę u ich dziadków w Sosnowcu po drodze gdzie zrobiliśmy mała przerwę. Po wszystkim wspólnie zjedliśmy obłędną góralską kolację która po takim całodniowym wysiłku smakowała jeszcze lepiej. Takie sesje wspomina się najfajniej. Ten czas sprawił że, zaprzyjaźniliśmy się i za to kocham swoja prace.


Romantyczna sesja ślubna w opuszczonej szklarni | Ania i Maciek 53

Romantyczna sesja ślubna w opuszczonej szklarni | Ania i Maciek

Są miejsca które z pozoru mogą sprawiać wrażenie nie do końca atrakcyjnych. Tego typu przestrzenie są świtą alternatywą plenerową dla zrealizowania sesji ślubnej. Nierzadko właściciele takich obiektów mają uśmiech na twarzy widząc, że jeszcze do czegoś przydają się ich stare budowle. Chętnie wpuszczają pary z fotografem a czasem nawet częstują kawą. Ania i Maciek wymarzyli sobie takie właśnie miejsce i mimo że ich ślub – koniecznie zobaczcie tutaj, który dla nich sfotografowałem odbył się w Czerwcu, to sesja powstała kilka miesięcy później.

 

ROMANTYCZNA SESJA ŚLUBNA W OPUSZCZONEJ SZKLARNI

ANIA I MACIEK

Choć jestem zwolennikiem wykonywania sesji w tym samym dniu lub w niewielkim odstępie czasowym to u Ani i Maćka zrobiłem wyjątek. Tak czasem takie sesje realizujemy dużo później z różnych nie przewidzianych przyczyn. Ne mniej jednak jest to duża rzadkość w przypadku mojej pracy ale jak trzeba to trzeba i kropka. Efektem tego sesje robiliśmy jesienią. Lubię specyfikę światła o tej porze roku. Słońce jest nieco niżej a gdy dodamy do tego chmury wówczas mamy jego miękką formę, no po prostu ekstra. Efekt który można uzyskać w studio nagle przenosi się w przestrzeń otwartą, to cudowna sytuacja. Wszechobecne nietypowe kolory wprowadzają wiele niepowtarzalnych cech do zdjęć. Pomogło mi to stworzyć sesję z lekkim modowym lookiem.


Malownicza sesja ślubna w Bieszczadach | Karolina i Alan 76

Malownicza sesja ślubna w Bieszczadach | Karolina i Alan

Sesja ślubna w Bieszczadach to swego rodzaju logistyczny rollercoster. Wiele różnych czynników trzeba doskonale ze sobą zgrać. Czas wyjazdu, przerwa na coś do zjedzenia, wyjście na wybrany szczyt, miejsce i przestrzeń na przygotowanie się pary itp. Moja częsta obecność w tych górach ukierunkowała moje doświadczenie w poruszaniu się po nich. Pozwala mi to doskonale wyważyć wszystkie elementy tak aby realizowana sesja wyszła perfekcyjnie. Z Karoliną i Alanem spotkałem się kilka dni wcześniej na ich ślubie – koniecznie obejrzyjcie tutaj.

 

MALOWNICZA SESJA ŚLUBNA W BIESZCZADACH

Na szczycie mieliśmy czas nacieszyć dusze niezwykłymi widokami. Była jesień, więc głos odlatujących żurawi i porykujące w oddali jelenie dodawały iście klimatycznego nastroju. Bieszczady same w sobie są wyjątkowe i idealne aby powstała tu wyjątkowa sesja ślubna. Karolina i Alan w ostatniej chwili zdecydowali się na tę sesję i ani ja ani oni tego nie żałujemy. To ostatnia sesja w Bieszczadach jaką zrealizowałem w 2019 r. Już nie mogę doczekać się tego co przyniesie 2020 r.


Niezwykła sesja ślubna Karoliny i Tomka w Paryżu 103

Niezwykła sesja ślubna Karoliny i Tomka w Paryżu

Paryżu – mieście miłości. Słyszymy słowo Paryż i od razu widzimy Wieże Eiffla i zakochanych ludzi w beretach  zajadających się ciepłymi croissantami w przydrożnej kawiarence z widokiem na wierzę,  a gdzieś w tle słychać muzykę płynącą z akordeonu. No i po części tak jest, a to na swój sposób cudowne. Paryż to miejsce pełne inspiracji, nowych doznań, przepięknych budowli i niesamowitych przestrzeni. Z pewnością powrócę nie raz bo zwyczajnie się zakochałem.

 

NIEZWYKŁA SESJA ŚLUBNA W PARYŻU

Sesja rozpoczęła się o wschodzie słońca a skończyła późną nocą, ale kompletnie nam to nie przeszkadzało. Było intensywnie, energicznie, spontanicznie i pracowicie. Chłonąłem całym sobą te wszystkie doznania.

Zostałem zaproszony do Paryża przez Karolinę i Tomka którym kilka miesięcy wcześniej robiłem ślub w Polsce.  Zaprosili mnie do siebie bo tam na co dzień mieszkają. Są mocno zżyci z tym miastem, Paryż to kawał ich życia. O gościnności Karoliny i Tomka mógłbym tu pisać całe powieści i pewnie i tak nie oddał bym tego należycie. Spędziłem z nimi kilka niesamowitych dni które zapamiętam na długo. Pokazali mi miejsca niezwykłe i pełne swego rodzaju magii. Po wszystkim pozostał relaks przy dobrym francuskim winie z widokiem na wierzę.


suknia: http://www.sylwiakopczynska.pl/
kolczyki: https://novia-blanca.pl/
bransoletka: https://pl.pandora.net/pl
biżuteria: obrączki – Pan młody: Wałęcka Sabina. Pracownia złotnicza – Sanok http://www.sabinawalecka.podkarpacie.com/
Panna młoda: pamiątka rodzinna
garnitur, mucha, koszula: https://vistula.pl/
buty, pasek Pana młodego: https://www.lancerto.com/
spinki do mankietów: http://zanadesign.eu/
buty Panny młodej: http://ksis.pl/


sesja ślubna w hotelu Arłamów ślub w Arłamowie w Bieszczadach

Stylowa sesja ślubna w Hotelu Arłamów | serce Bieszczad

Gdy na pierwszym spotkaniu z Izą i Dawidem omawialiśmy szczegóły sesji, ustaliliśmy, że zrealizujemy ją w lesie. W takiej przestrzeni czuję się doskonale, więc czemu nie?Wówczas jednak nie miałem pojęcia w jakim stylu będą ubrani. Zresztą jeśli chodzi o Panią Młodą to tradycja nakazuje aby było to owiane tajemnicą do samego końca. W tym przypadku tak właśnie było. Iza zrobiła ogromne wrażenie nie tylko na Dawidzie ale wywołała zachwyt wśród swoich gości – znajdziecie ich historię tutaj.

IZA & DAWID

STYLOWA SESJA ŚLUBNA W HOTELU ARŁAMÓW - SERCE BIESZCZAD

Sesja ślubna w Hotelu Arłamów

Często ciekawe pomysły rodzą się spontanicznie i wynikają z danej sytuacji. Mimo, iż w planie była sesja leśna to cieszę się, że Iza z Dawidem uznali mój pomysł zmiany miejsca za trafiony. Zaufali mi. Warto mieć zaufanego fotografa. Takiego, który z Wami rozmawia i co najważniejsze słucha. Zaproponowałem więc sesję w Arłamowie. Piękna koronkowa suknia Izy idealnie wkomponowała się w nowoczesną i stylową przestrzeń Hotelu Arłamów, a Dawid w klasycznym, czarnym garniturze wyglądał niczym nowy James Bond. Niezwykłe patio, a w nim piękny, przeszklony dziedziniec są wprost stworzone do takich sesji. Spora dawka światła też robi swoje. Trafiliśmy idealnie, podczas gdy ciepłe promienie zachodzącego słońca ukradkiem wdzierały się w przestrzenie hotelu. Tak zbudowany przez światło plan zdjęciowy to marzenie każdego fotografa. Było pięknie i stylowo!

Stylowa sesja ślubna w Hotelu Arłamów | serce Bieszczad 113